Udział obrońcy w przesłuchaniu podejrzanego – jaki ma wpływ na sytuację procesową podejrzanego i jakie niesie dla niego korzyści?

W zamieszczonym na blogu artykule pt. „Przedstawienie zarzutów w postępowaniu karnym – co to oznacza i jakie pociąga za sobą konsekwencje?” (http://slaska-kancelaria-adwokacka.pl/przedstawienie-zarzutow-w-postepowaniu-karnym-co-to-oznacza-i-jakie-pociaga-za-soba-konsekwencje/) wskazywałem, że jednym z uprawnień podejrzanego w toku postępowania przygotowawczego jest prawo do korzystania z pomocy obrońcy w toku czynności śledztwa i dochodzenia, czyli również przesłuchania podejrzanego.

Udział obrońcy w czynnościach mających miejsce na etapie postępowania przygotowawczego stanowi niewątpliwie przejaw zasady kontradyktoryjności (czyli sytuacji, w której w danym postępowaniu istnieją dwie aktywne, co do zasady równorzędne strony toczące ze sobą spór, wyposażone w przysługujące im prawa i obowiązki) oraz jawności wewnętrznej (czyli jawności w stosunku do stron, które w danym postępowaniu występują). Obecność obrońcy bowiem, nie tylko zapewnia podejrzanemu swoisty komfort w toku prowadzonych przeciwko niemu czynności, ale ma także znaczenie prewencyjne rozumiane jako gwarancja należytego stosowania obowiązujących norm i procedur przez organ prowadzący postępowanie przygotowawcze, czyli najczęściej prokuratora. Na marginesie warto również zaznaczyć, iż w literaturze przedmiotu podkreśla się powiązanie, a nawet wzajemne oddziaływanie zasady prawa do obrony i zasady kontradyktoryjności.

Zgodnie z treścią art. 301 k.p.k.: „na żądanie podejrzanego należy go przesłuchać z udziałem ustanowionego obrońcy”. Brzmienie tego przepisu wprost wskazuje, iż przedmiotowe uprawnienie do co najmniej jednokrotnego przesłuchania przy obecności obrońcy, ma charakter bezwzględny, ponieważ jego realizacja zależna jest od wyłącznej woli podejrzanego. Podejrzany winien zostać pouczony o tym uprawnieniu przez prowadzącego postępowanie przed pierwszym przesłuchaniem, co wynika wprost z treści art. 300 § 1 k.p.k.

OGRANICZENIA

Jednocześnie jednak należy zwrócić uwagę na pewnego rodzaju uszczerbek przedmiotowego żądania wynikający z redakcji przepisu art. 301 k.p.k.. Mianowicie, żądanie podejrzanego przesłuchania go z udziałem obrońcy dotyczy jedynie „obrońcy ustanowionego”, czyli takiego, który został upoważniony do podejmowania działań obrończych przez samego podejrzanego lub przez osobę wskazaną w art. 83 k.p.k. Do udziału w przesłuchaniu winien zostać dopuszczony także obrońca który został wyznaczony z urzędu w przypadku określonym w art. 78 § 1 – 1a k.p.k. (tzw. prawo ubogich). Zgodnie zatem z przepisem art. 301 k.p.k. wyłączone jest domaganie się dopuszczenia do udziału w przesłuchaniu obrońcy, który nie został powołany.

W praktyce często zdarza się, że podejrzany nie ma możliwości przesunięcia terminu przesłuchania celem udzielenia stosownego upoważnienia obrończego właściwemu podmiotowi, ponieważ o swoim uprawnieniu dowiaduje się de facto w tym samym czasie, w którym ma nastąpić przesłuchanie (art. 300 § 1 k.p.k.). W momencie tym uzyskuje on również swoją legitymację procesową, która to wymagana jest do zgłoszenia żądania przewidzianego w art. 301 k.p.k. Osoba bowiem, której nie przedstawiono jeszcze zarzutów, nie ma możliwości złożenia wniosku o dopuszczenie do udziału w przesłuchaniu potencjalnego obrońcy, nawet jeżeli wskazała, że dotyczy to wniosku na wypadek uznania jej za podejrzanego. To z kolei powoduje, że pierwsze przesłuchania – zwłaszcza w odniesieniu do osoby zatrzymanej – bardzo często odbywają się bez udziału obrońcy, pomimo takiej woli podejrzanego w tym zakresie. Tak określona regulacja, w której brak odpowiednio wcześniejszego poinformowania o przysługującym uprawnieniu z art. 301 k.p.k. oraz forsowanie pierwotnego terminu przesłuchania mającego na celu realizację szybkości postępowania przez prowadzącego postępowanie powodują, iż jedyną możliwością obrony podejrzanego w tym momencie jest w zasadzie prawo do odmowy złożenia wyjaśnień (art. 300 § 1 k.p.k.).

Co więcej, uprawnienie podejrzanego do przesłuchania go z udziałem obrońcy zostaje ograniczone poprzez regulację określoną w zdaniu drugim przepisu art. 301 k.p.k., zgodnie z którą niestawiennictwo obrońcy na wyznaczony termin przesłuchania podejrzanego, nie tamuje przedmiotowej czynności. Dotyczy to również sytuacji, gdy obrońca usprawiedliwia swoją nieobecność wyjątkowymi okolicznościami, na które nie miał wpływu czy których nie mógł przewidzieć. Jedyną przyczyną jaka może spowodować nieprzeprowadzenie przesłuchania jest brak dowodu prawidłowego zawiadomienia obrońcy o terminie czynności przesłuchania, jeżeli został on ustanowiony. Dlatego też stanowczo podkreślić trzeba, iż zgłoszenie przez podejrzanego żądania przesłuchania go z udziałem ustanowionego obrońcy, zobowiązuje prowadzącego postępowanie (co do zasady prokuratora) do zawiadomienia obrońcy o terminie przesłuchania podejrzanego.

Jak zaznaczałem na początku niniejszego artykułu, podejrzanemu przysługuje uprawnienie do co najmniej jednokrotnego przesłuchania go przy udziale ustanowionego obrońcy. Z kolei organ prowadzący postępowanie przygotowawcze zobowiązany jest uwzględnić żądanie podejrzanego wynikające z przywołanego art. 301 k.p.k. W tych okolicznościach za w pełni zasadne uznać należy złożone przez podejrzanego żądanie do przesłuchania go z udziałem obrońcy w sytuacji, gdy podejrzany na późniejszym etapie postępowania przygotowawczego wyraża chęć złożenia wyjaśnień wobec usprawiedliwionej nieobecności obrońcy przy poprzednim przesłuchaniu (która nie wstrzymuje czynności pierwotnego przesłuchania) czy też wobec wcześniejszej odmowy składania zeznań lub ich uzupełnienia. Podobnie, zaistnienie okoliczności wskazanej w przepisie art. 314 k.p.k. (tj. rozszerzenie i zmiana postawionych dotychczas zarzutów) może stanowić dostateczne uzasadnienie dla ponownego dokonania opisywanej tu czynności przesłuchania przy udziale obrońcy podejrzanego. Udział obrońcy jest także aktualny odnośnie przesłuchania w wypadkach niecierpiących zwłoki, o których traktuje art. 308 § 2 k.p.k.

WPŁYW OBROŃCY ORAZ KORZYŚCI PŁYNĄCE Z JEGO UDZIAŁU

Udzielając odpowiedzi na postawione w tytule niniejszego artykułu pytania, należy zwrócić uwagę, że podejrzany – zwłaszcza przy pierwszym przesłuchaniu – jest w szczególnie wysokim stopniu narażony na nieprzemyślane obciążenie się swoimi wyjaśnieniami (składanymi niejednokrotnie pod wpływem emocji czy sugestii) zwłaszcza jeżeli działa bez fachowego doradcy. Często nie jest też psychicznie przygotowany na konfrontację z nową dla niego sytuacją, a niekiedy zdarza się nawet, że jest zalękniony lub wystraszony. Tymczasem właśnie już pierwsze wyjaśnienia, złożone przez podejrzanego pod nieobecność obrońcy, mają często zasadnicze znaczenie dla dalszego przebiegu postępowania, w ramach którego to przecież bada się jego ewentualną winę za zarzucany mu czyn. W przypadku zatem złożenia przez podejrzanego oświadczenia o chęci skorzystania z prawa odmowy wyjaśnień do czasu konsultacji z obrońcą, organ prowadzący postępowanie winien umożliwić mu kontakt z obrońcą i zaniechać dalszego przesłuchania bez udziału obrońcy. Posiadanie zaś obrońcy już na tym etapie postępowania gwarantuje podejrzanemu nie tylko pełną informację o przysługujących mu w toku całego postępowania uprawnieniach – w tym i tych określonych w art. 300 § 1 k.p.k. – ale również umożliwia ich świadome realizowanie poprzez m. in. zadawanie podejrzanemu pytań czy składanie wniosków dowodowych mających na celu poprawienie jego sytuacji procesowej, a częstokroć doprowadza do umorzenia postępowania wobec takiego podejrzanego.

Adwokat Przemysław Jarząbek
TEL. KOM. 697-027-606
MAIL: przemyslaw.jarzabek@adwokatura.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *