Obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka – kiedy i w jaki sposób można żądać jego uchylenia?

Zgodnie z polskim prawem rodzinnym (tj. ustawą z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tj. Dz.U. z 2017 r. poz. 682 z późn. zm., zwanej dalej „k.r.o.”) rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania (art. 133 § 1 k.r.o.). Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku (art. 133 § 2 k.r.o.).

Z powyższego wynika, że obowiązek alimentacyjny rodziców po osiągnięciu przez dziecko pełnoletniości, nie jest już tak bezwzględny, jak ma to miejsce wobec małoletnich dzieci. Wyjaśnić jednak stanowczo należy, iż – wbrew powszechnie panującemu przekonaniu – w obowiązującym stanie prawnym nie ma jednoznacznie określonej górnej granicy wieku dziecka, której osiągnięcie automatycznie zwalniałoby rodzica z przekazywania na jego rzecz alimentów (czyli z założenia stałej, comiesięcznej kwoty na jego usprawiedliwione potrzeby). Oznacza to, że w każdym, konkretnym przypadku konieczne jest badanie, czy dziecko w danym momencie posiada takie możliwości, że jest w stanie samodzielnie pozyskać środki na swoje utrzymanie lub też, że posiada taki majątek, który mu na to pozwala. Badanie tych okoliczności odbywa się w ramach postępowania sądowego o ustalenie nieistnienia obowiązku alimentacyjnego (inaczej ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego lub potocznie uchylenie obowiązku alimentacyjnego), które jest procesem, a więc wymaga przygotowania i złożenia właściwego powództwa przez osobę zainteresowaną (czyli przeważnie rodzica). Postępowanie to polega przede wszystkim na ustaleniu, czy w okolicznościach danej sprawy, uprawniony do alimentów (tj. dziecko) kontynuuje dalej naukę czy być może posiada już zawód, doświadczenie bądź kwalifikacje pozwalające mu na podjęcie zatrudnienia, które to umożliwi mu samodzielne utrzymanie. Ważne jest też to czy uprawniony  do alimentów jest też osobą ogólnie zdrową tzn. czy nie cierpi na chorobę bądź inne upośledzenia czy dysfunkcje, które to obiektywnie pozbawiają go możności niezależnego utrzymania.

Istotne znaczenie w kontekście niniejszego tematu ma treść § 3 wspomnianego art. 133 k.r.o., a mianowicie, że rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. Jak wynika z treści tego przepisu, wskazane pojęcia kodeksowe w postaci „nadmiernego uszczerbku” czy „braku starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania” są pojęciami zdecydowanie ocennymi, wobec czego również i te elementy wymagają każdorazowego odniesienia do konkretnych okoliczności danej sytuacji.

Niemniej jednak należy zwrócić uwagę, że w polskim prawie rodzinnym istnieje wyraźna potrzeba osłabienia obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka pełnoletniego, ponieważ rodzice – nie mając wpływu na postawę życiową dziecka – nie powinni być obciążeni zbyt długo obowiązkiem alimentacyjnym, z uszczerbkiem dla swojego utrzymania. Ponadto, sytuacja w której pełnoletnie dziecko mając możliwość żądania alimentów od swoich rodziców „usprawiedliwia” naganną postawę dziecka, polegającą na braku przez nie własnych starań o swój rozwój i uzyskanie samodzielności, tworzy w konsekwencji złe wzorce zachowania oraz jest etycznie nieusprawiedliwione. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego: „przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki” (zob. wyrok z 14 listopada 1997 roku, III CKN 257/97, OSNC 1998, Nr 4, poz. 70). Wskazać zatem trzeba, że nawet dziecko, które w dalszym ciągu kontynuuje naukę (czy to w ramach studiów czy po ukończeniu szkoły zasadniczej lub średniej) powinno zdawać sobie sprawę z sytuacji materialnej swoich rodziców i nie obciążać ich ponad miarę koniecznością ponoszenia przez nich kosztów swojej edukacji oraz utrzymania.

Co więcej, o wygaśnięciu obowiązku alimentacyjnego rodziców względem ich dziecka decyduje kryterium osiągnięcia przez nie „zdolności do samodzielnego utrzymania się”, a spełnienie tego kryterium zależy z kolei od okoliczności faktycznych danej sprawy. Należy podkreślić, że co do zasady dziecko osiąga wspomnianą zdolność do samodzielnego zaspokojenia swoich potrzeb dopiero wtedy, gdy ukończy naukę i otrzyma należyte przygotowanie do pracy – przy czym bez znaczenia jest to, czy naukę pobiera w trybie dziennym czy zaocznym, o ile nie pracuje (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 15 lipca 2015 roku, I ACa 205/15). Z kolei przez odnoszący się do rodziców „nadmierny uszczerbek” należy rozumieć stan, w którym rodzice nie osiągają żadnych dochodów lub nie posiadają żadnego majątku, czy też dochody te są niewielkie, a posiadany majątek niewystarczający, co z kolei powoduje, że nie mogą zabezpieczyć swoich potrzeb życiowych, choćby w minimalnym zakresie. Taka sytuacja może sprawić, że przekazywanie przez rodziców alimentów na rzecz dziecka (dzieci) będzie dla nich na tyle uciążliwe, że w rezultacie stanowić może realne zagrożenie dla ich codziennej egzystencji.

Reasumując, w postępowaniu sądowym mającym na celu uchylenie ustalonego obowiązku alimentacyjnego nieodzowne jest każdorazowe zbadanie sytuacji życiowej i majątkowej, zarówno zobowiązanego (najczęściej rodzica czy rodziców), jak i uprawnionego (najczęściej dziecka czy dzieci). Badanie to z kolei polega na przeprowadzeniu postępowania dowodowego w postaci przedstawienia odpowiednich dokumentów bądź też, w razie zaistnienia takiej konieczności, przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków czy zwrócenia się do stosownych instytucji. Rozważając więc ewentualność wystąpienia na wskazaną drogę sądową, należy się do tego nie tylko właściwie przygotować, ale często także wyposażyć się w dodatkowe pokłady cierpliwości – oczywiście nie wykluczając możliwości sprawnego zakończenia takiej sprawy.

Adwokat Przemysław Jarząbek

697-027-606

Kara więzienia za utrudnianie odbywania kontaktów ?

W dniu 27 marca 2018r. został w parlamencie złożony senacki projekt ustawy nowelizującej Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Projektowane zmiany, jeśli zostaną uchwalone, można uznać za rewolucjonizujące dotychczasowy sposób regulowania sprawowania władzy rodzicielskiej nad dziećmi. Nowelizacja dotknie zarówno sprawy rozwodowe jak również sprawy dot. uregulowania sprawowania władzy rodzicielskiej.

Zgodnie z dotychczasową regulacją Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice dziecka mają możliwość zawarcia porozumienia w przedmiocie sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, a w przypadku braku takiego porozumienia rozstrzyga o tym problemie sąd. Rozstrzygnięcie sądu w pierwszej kolejności ma uwzględniać postulat, aby władza rodzicielska przysługiwała oboju rodzicom. W sytuacji jednak, gdy pozostawienie władzy rodzicielskiej przy obojgu rodzicach byłoby sprzeczne z dobrem dziecka, wówczas sąd winien powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego z rodziców do prawa do decydowania o istotnych sprawach małoletniego.

Projektowana nowelizacja przewiduje wprowadzenie jako zasady wyłącznie pozostawienie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem obojgu rodzicom z określeniem zasad tzw. opieki naprzemiennej. Nowelizacja przewiduje tylko jedno odstępstwo od tej zasady, a to przypadek, gdy jedno z rodziców mieszka zagranicą. Ponadto, na rodziców zostanie nałożony obowiązek wzajemnego informowania się o sprawach dziecka, a także przekazywania odpowiednich dokumentów dziecka, np. paszportu.

Na opisanej zmianie nowelizacja nie poprzestaje. Projektodawcy, poszukując rozwiązania istniejącego w praktyce sądowej problemu utrudniania sprawowania władzy rodzicielskiej, a także co jest z tym immanentnie związanie odbywaniem kontaktów z dzieckiem, wprowadzają odpowiedzialność karną z takie postępowanie. W konsekwencji proponuje się, aby utrudnianie lub uniemożliwienie wykonywania kontaktów lub sprawowania opieki nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny karane było karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. W przypadkach najdrastyczniejszych, a to w sytuacji, gdy wyniku takiego postępowania dziecko dozna uszczerbku na zdrowiu psychicznym, sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności od roku do lat trzech, natomiast, gdy konsekwencją takie postępowania, będzie targnie się na własne życie przez pokrzywdzonego, sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności od dwóch aż do 12 lat.

Wprowadzenie projektowanych zmian może w wielu przypadkach spowodować, iż niezbędna okaże się pomoc adwokata, aby chcąc chronić swoje dziecko nie narazić się na odpowiedzialność karną.

Projekt ustawy dostępny pod adresem (dostęp 16.04.2018):

https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/inicjatywy-ustawodawcze/inicjatywa,61.html