Blog

RODO ułatwia drogę do uzyskania odszkodowania ? Dla jednych korzyść, dla innych zagrożenie.

Obowiązujące od 25 maja 2018r. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) tzw. „RODO” lub „GDPR” wzbudziło szerokie zainteresowanie nie tylko pośród przedsiębiorców, na których nakłada one nowe obowiązki, ale także wśród wielu zwykłych obywateli. RODO – mania powoli już cichnie, jednak nie warto o tym akcie prawnym zapominać, gdyż przewiduje nową podstawę prawną do uzyskania odszkodowania.

W pierwszej kolejności trzeba odnotować, że z perspektywy przedsiębiorcy na gruncie przepisów RODO stosunkowo nie trudno jest o narażenie się na zarzut naruszenie wymogów w zakresie ochrony danych. osobowych stawianych przez RODO. Warto przywołać jako przykład do dziś aktywną działalność tzw. RODO – trolli, który jednego dnia składają oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie ich danych osobowych, po czym niezwłocznie, przysłowiowo „nazajutrz”, zgodę wycofują czekając tylko na zwłokę przedsiębiorcy w zaprzestaniu przetwarzania ich danych osobowych i wysłaniu np. maila z ofertą handlową. Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych „RODO” przewiduje ochronę prawną dla osób, które zostały poszkodowane na skutek braku respektowania przedmiotowych przepisów przez administratora lub procesora danych. Przepisy nie limitują odpowiedzialności administratora danych osobowych do konkretnych postaci naruszenia przepisów RODO, więc również opisane wyżej działania RODO – trolli mogę stanowić podstawę do żądania odszkodowania.

Mianowicie, art. 82 ust. 1 RODO stanowi :

„Każda osoba, która poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową w wyniku naruszenia niniejszego rozporzą­dzenia, ma prawo uzyskać od administratora lub podmiotu przetwarzającego odszkodowanie za poniesioną szkodę.”

Na gruncie tego przepisu osoba poszkodowana może żądać nie tylko naprawienia szkody, którą poniosła czyli zwrotu kosztów które musiała ponieść lub utraconych zysków, których nie otrzymała na skutek braku należytej ochrony jej danych osobowych, lecz również może żądać naprawienia szkody niemajątkowej. Przysługuje zatem osobie poszkodowane również zadośćuczynienie za negatywne skutki, które odczuła w wyniku naruszenia RODO, a w tym cierpienia psychiczne, poczucie strachu i niepewności swojej sytuacji finansowej, poszkalowana opinia etc., a także za realny wpływ tych zdarzeń na zdrowie np. ciężkie skutki, które silne wzburzenie i emocje mogą spowodować u kobiety w ciąży.

Co więcej, sytuacja osoby poszkodowanej jest w ewentualnym procesie sądowym szczególnie uprzywilejowana, gdyż przepisy RODO przerzucają ciężar dowodu na administratora danych osobowych, który musi udowodnić, że odpowiednio i zgodnie z przepisami zabezpieczył dane osobowe – tzw. zasada rozliczalności (art. 5 ust. 2 RODO ).

Jedynie z pozoru może wydawać się, że naruszenie ochrony danych osobowych jest sprawą błahą, a skutkować będzie tylko niechcianymi mailami lub telefonami z ofertami handlowymi.. Doświadczenie dowodzi, iż częstym skutkiem wycieku danych osobowych jest zawieranie przez oszustów umów kredytu, pożyczek – tzw. chwilówek, a nawet zawierania umów abonenckich z operatorami telefonii komórkowej i zamawianie drogich telefonów komórkowych za pośrednictwem kuriera. Z zasady skutki finansowe tych działań oszustów będą dotykać osób, którymi danymi się posłużono. Należy pamiętać, że w dzisiejszych czasach rozwoju technologii i sieci informatycznych raz wykradzione dane osobowe są przedmiotem wielokrotnych transakcji w Internecie i w dynamicznym tempie dostają się do rąk osób niepowołanych, a także można racjonalnie przypuszczać, że nigdy z Internetu nie znikną. Skutki, które osoba poszkodowana może z tego tytułu odczuwać mogą ciągnąć się latami.

Pierwszą informacją z której osoba poszkodowana może dowiedzieć się o wycieku jej danych osobowych powinno być zawiadomienie administratora danych osobowych, o tym zdarzeniu wraz z poinformowaniem o możliwych skutkach. Jednak, wielokrotnie poszkodowany dowiaduje się o tym, że ktoś niepowołany użył jego danych osobowych jest wezwanie do zapłaty skierowane przez bank lub operatora telefonii, czy nawet nakaz zapłaty doręczony przez sąd.

Wysokość ewentualnego odszkodowania przysługującego w oparciu o przepisy RODO nie została uregulowana. W konsekwencji ostateczną decyzję w tym względzie podejmować będzie Sąd, który wyważyć będzie musiał takie aspekty jak zakres i rodzaj ujawnionych danych, stopień doznanych nieprzyjemności i reperkusji, trwałość wycieku danych etc. Przyznać trzeba, że postępowania odszkodowawcze, w szczególności w zakresie zadośćuczynienia są skomplikowane pod kątem dowodowym, wymagają sporego zaangażowania i warto w takim przypadku poszukać profesjonalnej pomocy prawnej.

Wpis inspirowany prawdziwą sprawą.

Adwokat Szymon Solarski

601-408-511

 

„Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza a odpowiedzialność za długi spadkowe – czyli jak dziedziczyć, żeby nie stracić”

W chwili, w której dowiadujemy się, że zostaliśmy powołani do dziedziczenia (zwykle zbiega się to w czasie z uzyskaniem informacji o śmierci spadkodawcy) rozpoczyna się dla nas kluczowy z punktu widzenia dziedziczenia 6-miesięczny termin na przyjęcie bądź odrzucenie spadku.

W terminie tym mamy zatem możliwość złożenia przed sądem lub notariuszem oświadczenia czy chcemy spadek przyjąć czy też odrzucić. W praktyce w sytuacji, w którym nasz spadkodawca zostawił majątek, który chcielibyśmy odziedziczyć, nie ma potrzeby składania oświadczenia o przyjęciu spadku. W takim przypadku, po upływie 6 miesięcy od śmierci spadkodawcy, należy złożyć do właściwego sądu rejonowego wniosek o stwierdzenie, kto i w jakim udziale nabył spadek. Możemy również udać się do notariusza celem sporządzenia tzw. aktu poświadczenia dziedziczenia, który również potwierdzać będzie nasze prawa do spadku.

Postanowienie sądu jak również akt poświadczenia dziedziczenia winny zawierać informacje kto dziedziczy, w jakim udziale (w całości lub części), na podstawie jakiego tytułu powołania (ustawy lub testamentu) oraz w jaki sposób (wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza) nabyliśmy spadek.

Dokumenty te są niezwykle istotne z punktu widzenia naszej ewentualnej odpowiedzialności za tzw. długi spadkowe, o ile takie spadkodawca po sobie pozostawił.

Bywają sytuacje, w których spadek składa się wyłącznie z długów, w tym długów o znacznej wartości, dlatego aby uniknąć odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte przez spadkodawcę, należy rozważyć złożenie we wskazanym na wstępie 6-miesięcznym terminie oświadczenia o odrzuceniu spadku.

Rozwiązaniem pośrednim między przyjęciem spadku a jego odrzuceniem, (sprawdzającym się np. w sytuacji, w której spadkodawca miał majątek, jednak podejrzewamy, że miał również znaczne zadłużenia, przy czym nie wiemy w jakiej wysokości i względem jakich wierzycieli) jest tzw. przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, które ogranicza naszą odpowiedzialność za ewentualne długi spadkowe do wysokości masy czynnej spadku.

Innymi słowy jeżeli spadkobierca pozostawił majątek o wartości 10.000 zł oraz zadłużenie w wysokości 30.000 zł, to przyjmując spadek z dobrodziejstwem inwentarza będziemy mieli obowiązek uregulować na rzecz wierzyciela dług w kwocie nie większej niż 10.000 zł. Pamiętać jednak należy, że za powyższy dług odpowiadamy całym swoim majątkiem, a nie wyłącznie majątkiem, który otrzymaliśmy w spadku. Jeżeli zatem odziedziczyliśmy stare meble o wartości 10.000 zł, wierzyciel będzie mógł na etapie postępowania egzekucyjnego domagać się zaspokojenia swojej wierzytelności w kwocie 10.000 zł np. z naszych oszczędności zgromadzonych na rachunku bankowym, a nie ze sprzedaży otrzymanych w spadku mebli.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na niezwykle istotny praktyczny aspekt dotyczący naszej odpowiedzialności za długi spadkowe, który budzi chyba największe wątpliwości wśród spadkobierców – chodzi o obronę przed roszczeniami wierzycieli z tytułu długów spadkowych w toku postępowania przed sądem, w którym wierzyciel złożył przeciwko spadkobiercy pozew o zapłatę odziedziczonego długu spadkowego.

Często spotykam się z przypadkami, w których wierzyciel dochodził na drodze sądowej od spadkobiercy całej kwoty długu spadkowego (w naszym przykładzie będzie to kwota 30.000 zł) mimo że wartość spadku była zdecydowanie niższa (u nas 10.000 zł). Klienci zwykle chcą w takim przypadku bronić się przed roszczeniem wierzyciela argumentując, że odziedziczyli spadek z dobrodziejstwem inwentarza (odziedziczyli 10.000 zł, a nie 30.000 zł), dlatego chcą wnosić o oddalenie powództwa w kwocie przekraczającej wartość spadku, który otrzymali – przecież przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Nie jest to jednak stanowisko, które zostanie przez sąd uwzględnione i nie ochronie nas przed przegraną na etapie postępowania sądowego. Sąd wyda wyrok zasądzający od nas całą kwotę (30.000 zł), tyle że uczyni w treści wyroku zastrzeżenie, że spadkobiercy przysługuje prawo do powoływania się na ograniczoną jego odpowiedzialność za długi spadkowe w toku postępowania egzekucyjnego. Co to oznacza w praktyce?

Otóż dopiero na etapie postępowania egzekucyjnego, możemy skutecznie bronić się przed długami spadkowymi i powołać się na naszą ograniczoną odpowiedzialność za ich spłatę, wynikającą z faktu, że przyjęliśmy spadek z dobrodziejstwem inwentarza. W takiej sytuacji komornik będzie zobowiązany do prowadzenia egzekucji wyłącznie do wartości spadku, który odziedziczyliśmy (do 10.000 zł) i to mimo że w wyroku sądowym Sąd orzekł, obowiązek zapłaty (30.000 zł).

Pamiętajcie również, że wszelkie koszty przegranego postępowania sądowego i koszty prowadzonej następnie egzekucji, skoro powstały po śmierci spadkodawcy, będziemy musieli ponieść niezależnie od długów spadkowych. Skoro bowiem koszty takie nie istniały w chwili śmierci spadkodawcy, nie mogą one zostać zaliczone do masy spadkowej, dlatego też ograniczenie wynikające z przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie będzie nas chronić w tym zakresie.

Instytucja przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza z jednej strony pozwala nam zachować status spadkobiercy i prawa do spadku, a z drugiej strony chroni nas przed wchodzącymi w skład spadku długami, które przewyższają wartością to co w spadku otrzymaliśmy. Ustawodawca z dniem 18 października 2015 r. wprowadził zasadę, zgodnie z którą brak oświadczenia spadkobiercy w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Zasada ta nie dotyczy jednak sytuacji, w których spadkobierca zmarł przed dniem 18 października 2015 r. Wówczas, przyjmuje się, że spadkobierca, który nie złożył oświadczenia o odrzuceniu spadku bądź jego przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza w terminie, nabył ten spadek w najbardziej ryzykowny sposób tzw. sposób prosty, co oznacza, że odpowiada on za wszelkie długi spadkowe niezależnie od wartości nabytego w drodze dziedziczenia spadku. (musiałby zapłacić 30.000 zł mimo że odziedziczył spadek o wartości 10.000 zł).

W takim przypadku często jedynym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności za długi spadkowe jest postępowanie sądowe w przedmiocie zatwierdzenia uchylenia się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku bądź jego przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza, które to zagadnienie zostanie omówione w kolejnych wpisach na naszym blogu.

Adwokat Krzysztof Gawęcki
503 766 917

Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla oraz z tytułu zaprzestania pobierania bezpłatnego węgla przez osoby niebędące pracownikami przedsiębiorstwa górniczego – jakie zmiany proponuje ustawodawca?

W dniu 23 października 2018 roku został skierowany do Sejmu RP, przygotowany przez Ministerstwo Energii, rządowy projekt ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla oraz z tytułu zaprzestania pobierania bezpłatnego węgla przez osoby niebędące pracownikami przedsiębiorstwa górniczego (druk nr 2958). Projekt ten wprowadza zmiany w ustawie z dnia 12 października 2017 roku o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla (Dz. U.z 2017 r. poz. 1971), która to ustawa weszła w życie w dniu 24 października 2017 roku.

Przedmiotowa ustawa uprawniała do otrzymania rekompensaty za utracone prawo do deputatu węglowego szeroką grupę osób, tj. emerytów i rencistów przedsiębiorstw górniczych, którym wypowiedziano jednostronnie lub za porozumieniem stron prawo do bezpłatnego węgla (i pobierających to świadczenie), a także wdowy, wdowców i sieroty, mających ustalone prawo do renty rodzinnej po tychże emerytach i rencistach. Celem przywołanej ustawy było zrekompensowanie w pewnym stopniu w/w osobom strat finansowych, które wynikały z utraty korzyści w postaci otrzymywania bezpłatnego węgla w naturze lub w ekwiwalencie, na podstawie układów zbiorowych pracy i związanych z nimi porozumień.

W momencie wprowadzenia ustawy z dnia 12 października 2017 roku o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla – z uwagi na złożoność obowiązujących w przedsiębiorstwach górniczych określeń i interpretacji dotyczących „innych osób uprawnionych niebędących pracownikami” – nie wprowadzono w ustawie do katalogu osób uprawnionych innych grup, które to na podstawie obowiązujących w przedsiębiorstwach górniczych przepisów prawa pracy, posiadały uprawnienia do bezpłatnego węgla. W sposób szczególny ustawa ta dotknęła wdowy, wdowców i sieroty po zmarłych pracownikach przedsiębiorstw górniczych, którzy nie dożyli emerytury czy renty, będąc pracownikami tych przedsiębiorstw. Podkreślenia wymaga, że zdecydowana większość tych pracowników straciła swoje życie na skutek katastrof górniczych pod ziemią czy innych, nieszczęśliwych wypadków, zostawiając tym samym swoje rodziny bez dodatkowego zabezpieczenia finansowego. Osoby te uzyskiwały wówczas – oprócz uprawnienia do renty rodzinnej po zmarłym pracowniku przedsiębiorstwa górniczego – także prawo do bezpłatnego węgla (deputatu węglowego).

Proponowane przez ustawodawcę zmiany mają głównie rozszerzyć krąg osób uprawnionych do otrzymania rekompensaty za utracone prawo do deputatu węglowego m.in. o:

  • byłych pracowników, których stosunek pracy został rozwiązany z przedsiębiorstwem górniczym na podstawie ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz. U. z 2018 r. poz. 1969), i którzy po ustaniu tego stosunku pracy nabyli prawo do zasiłku dla bezrobotnych oraz bezpośrednio po zakończeniu pobierania tego zasiłku nabyli prawo do świadczenia przedemerytalnego i je pobierali;
  • emerytów i rencistów, mających ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, którzy zamiast emerytury lub tej renty pobierają rentę rodzinną po zmarłym współmałżonku (która często jest korzystniejsza pod względem finansowym);
  • wdowy, wdowców i sieroty mające ustalone prawo do renty rodzinnej po pracowniku przedsiębiorstwa górniczego, zmarłego w trakcie trwania stosunku pracy;
  • wdowy, wdowców i sieroty otrzymujących świadczenia specjalne, o których mowa w art. 82 ust. 1 i art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270), albo mających ustalone prawo do renty rodzinnej po pracowniku przedsiębiorstwa górniczego zmarłym w czasie trwania stosunku pracy lub byłym pracowniku, którego stosunek pracy został rozwiązany z przedsiębiorstwem górniczym na podstawie ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz. U. z 2018 r. poz. 1969) ,pobierających bezpłatny węgiel w naturze lub w ekwiwalencie pieniężnym, którym przedsiębiorstwo górnicze zaprzestało wydawać bezpłatny węgiel lub wypłacać ekwiwalent pieniężny przed dniem wejścia w życie nowej ustawy;
  • wskazane wyżej osoby uprawnione, którym nie wypłacono świadczenia rekompensacyjnego z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla, z wyjątkiem osób, którym przedsiębiorstwo wypłacające udzieliło pisemnej odmowy z podaniem przyczyny odmowy.

Jednocześnie należy zaznaczyć, iż uprawnienia do uzyskania rekompensaty za utracone prawo do bezpłatnego węgla zachowują w dalszym ciągu emeryci i renciści mający ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, pobierający to świadczenie oraz wdowy, wdowcy i sieroty mający ustalone prawo do renty rodzinnej po tych emerytach i rencistach. W przedmiotowym projekcie ustawy określono także, że za wdowy i wdowców uznaje się również osoby, które ponownie zawarły związek małżeński, tracąc status wdowy lub wdowca.

Ponadto, zgodnie z przytoczonym projektem ustawy wniosek o wypłatę rekompensaty osoba uprawniona powinna złożyć do właściwego przedsiębiorstwa wypłacającego w terminie 90 dni od dnia wejścia w życie ustawy (planowo 14 dni od dnia jej ogłoszenia), a realizacja wypłat należnych rekompensat ma planowo nastąpić od 1 czerwca 2019 roku. Wysokość świadczenia rekompensacyjnego pozostaje niezmienna i wynosi 10.000 zł – kwota ta winna zostać wypłacona jednorazowo przez właściwe przedsiębiorstwo wypłacające przekazem pocztowym albo przelewem na wskazany we wniosku rachunek bankowy.

Należy nadmienić, iż uchwalona w rezultacie przeprowadzenia procesu legislacyjnego, właściwa ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla (…) może odbiegać od zapisów zamieszczonych w opisanym projekcie tejże ustawy. Niemniej jednak, zmiany te nie powinny być znaczące, gdyż cele tej ustawy, jak również problemy związane z jej stosowaniem zostały dostrzeżone przez ustawodawcę i – wydaje się – trafnie zdiagnozowane. Na praktyczne aspekty jej realizowania pozostaje jeszcze poczekać, co najmniej do momentu składania pierwszych wniosków o przyznanie rekompensaty. W tym zaś zakresie przydatna, a czasami niezbędna może okazać się konsultacja z adwokatem, która pozwoli na wskazanie właściwego, w okolicznościach konkretnej sprawy, rozwiązania.

Adwokat Przemysław Jarząbek

697-027-606

Alert Prawny ! Brak obowiązku posiadania dowodu rejestracyjnego oraz polisy OC – co zrobić w razie stłuczki ?

Od dziś, 1 października 2018r. zniesiony został obowiązek posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego oraz odcinka potwierdzającego zawarcie umowy OC w czasie podróży samochodem. Dotychczas mandat karny za brak ww. dokumentów wynosił 50 zł, więc zapewne wielu kierowców, a w szczególności tych zapominalskich z ulgą przyjęło nowelizację Prawa o ruchu drogowym. Należy jednak pamiętać, że kierowca pojazdu ma obowiązek posiadania dokumentu prawa jazdy.

W czasie ewentualnej kontroli drogowej funkcjonariusze po weryfikacji tożsamości kierowcy skontrolują pojazd w bazie CEPiK tj. Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. W CEPiK znajdują się informację dot. właściciela pojazdu, zawarcia obowiązkowej umowy OC oraz dokonanych przeglądów technicznych.

Co w razie stłuczki lub kolizji ?

Brak posiadania przez sprawcę kolizji dowodu rejestracyjnego i polisy OC nie stoi na przeszkodzie temu, aby w przypadku gdy uczestnicy zdarzenia są zgodni co do jego przebiegu i winy sprawcy spisać oświadczenie sprawcy kolizji, a tym samym zaoszczędzić sobie konieczności wzywania Policji. W tej sytuacji wystarczy sprawdzić odpowiednie dane do spisania oświadczenia za pośrednictwem strony Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego dostępnej pod adresem www.ufg.pl. Na stronie internetowej należy wpisać numer rejestracyjny samochodu lub jego numer VIN, datę oraz kraj, a po chwili wyświetlą się na stronie wszystkie niezbędne informacje, w tym numer polisy OC, do spisania oświadczenia. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny udostępnił także aplikację mobilną na platformę Android oraz iOS o nazwie „Na Wypadek”. Za pośrednictwem tej aplikacji również możemy sprawdzić informacje o pojeździe, a także uzyskujemy dostęp do dodatkowych funkcji takich jak sporządzenie planu sytuacyjnego, oświadczenia o sprawy kolizji czy dokumentacji zdjęciowej. Należy pamiętać, iż w przypadku kolizji, w której ucierpiały osoby, kierowcy są nietrzeźwi lub pod wpływem substancji psychoaktywnych, kierowcy nie posiadają przy sobie prawa jazdy bezwzględnie należy wezwać Policję.

Nie mniej, doświadczenie w prowadzeniu spraw komunikacyjnych, w tym o odszkodowanie i zadośćuczynienie skłania do refleksji, iż nawet w przypadku uczestniczenia w kolizji wydającej się jako oczywistą pod kątem ustalenia winy, gdzie sprawca przyznaje się do spowodowania stłuczki, a nawet prosi, aby nie robić mu kłopotu i Policji nie wzywać, należy wezwać patrol na miejsce zdarzenia. Konieczność ta podyktowana jest postępowanie ubezpieczycieli, którzy w dobie niewygórowanych opłat za polisę OC szukają wszelkich możliwości, aby w jak najmniejszym stopniu zaoszczędzić na sprawie. Przede wszystkim, kwestionują odpowiedzialność za kolizję przez kierującego ubezpieczonego w ich towarzystwie ubezpieczeniowym, mimo, iż ten złożył oświadczenie, gdzie przyjmuje na siebie winę za kolizję. Prowadzi to w konsekwencji do długotrwałych postępowań sądowych, gdzie konieczne jest przeprowadzenie mnóstwa różnego typu dowodów, w tym także opinii biegłego ds. rekonstruowania przebiegu wypadków drogowych. Ustalenie odpowiedzialności sprawy w drodze nałożenia mandatu karnego, per se nie wiąże sądu cywilnego w sprawie o odszkodowanie, jednak jest dowodem, który często może przechylić szale wagi na korzyść poszkodowanego.

Wszystkich zainteresowanych problematyką spraw komunikacyjnych i odszkodowawczych zachęcam do kontaktu.

Adwokat Szymon Solarski

601-408-511

 

Czy jazda UBERem jest bezpieczna?

Korzystanie z usług tzw. UBERa stało się ostatnimi czasy bardzo popularne. Pobierasz aplikację, instalujesz ją, zamawiasz przejazd, wsiadasz do samochodu i jedziesz z punku A do punktu B. Z perspektywy użytkownika aplikacji UBER mogę stwierdzić, że jest to wyjątkowo wygodny, szybki i łatwy sposób zorganizowania sobie przejazdu, ale czy na pewno jest to bezpieczna forma podróżowania?

Odpowiadając na powyższe pytanie uświadomić sobie musimy, że tak naprawdę wcale nie jedziemy UBERem! Doskonale wiem, że każdy z nas czyta regulamin każdej aplikacji z której korzysta lub którą ma zainstalowaną na komputerze czy smartfonie, mimo to pozwoliłem sobie przyjrzeć się bliżej i dokładniej regulaminowi aplikacji UBER, w szczególności po to, aby ustalić na co od strony formalnoprawnej zgadzamy się instalując i korzystając z omawianej aplikacji, jakie mamy w związku z tym prawa i obowiązki oraz kto odpowiada za nasze bezpieczeństwo w czasie przejazdu.

Rozważania na powyższy temat można dokonać z perspektywy trzech relacji (cywilnoprawnych) występujących w ramach szeroko rozumianego korzystania z aplikacji UBER, a zatem z perspektywy relacji występujących między:

a) pasażerem a spółką UBER,

b) pasażerem a kierowcą,

c) kierowcą a spółką UBER,

Charakter wymienionych wyżej relacji wynika w głównej mierze z charakteru usług świadczonych przez spółkę UBER i kierowcę na rzecz pasażera.

Jeżeli chodzi o interesującą nas w kontekście niniejszego artykułu relację występującą między pasażerem a spółką UBER oraz relację między pasażerem a kierowcą, to chciałbym zwrócić waszą uwagę w szczególności na to, że w treści regulaminu UBER pojawia się (wielkimi literami) kluczowa dla nas – pasażerów – informacja, że:

UBER NIE ŚWIADCZY USŁUG TRANSPORTOWYCH ANI USŁUG LOGISTYCZNYCH ANI TEŻ NIE JEST PRZEWOŹNIKIEM, A WSZYSTKIE USŁUGI TRANSPORTOWE LUB LOGISTYCZNE SĄ ŚWIADCZONE PRZEZ NIEZALEŻNYCH WYKONAWCÓW ZEWNĘTRZNYCH.

Zatem jakie usługi świadczy nam spółka UBER? Spółka UBER dostarczca nam jedynie aplikację tj. platformę technologiczną umożliwiającą użytkownikom aplikacji mobilnych lub witryn internetowych UBER zamawianie usług transportowych lub logistycznych u niezależnych usługodawców zewnętrznych. Każdy kto korzysta lub kiedykolwiek korzystał z UBERA musiał wyrazić zgodę na warunki przewidziane w omawianym regulaminie – czy wiesz zatem na co się zgodziłeś?

Już na wstępie regulamin informuje nas, że równoznaczne z przyjęciem postanowień regulaminu jest Uzyskiwanie dostępu do Usług oraz korzystanie z nich co stanowi nawiązanie stosunku umownego między Państwem i Uber. Z jednej zatem strony regulamin akceptujemy klikając „Zarejestruj”, z drugiej po prostu korzystając z aplikacji UBERa.

Czym są zatem usługi UBERa? W regulaminie zostało bardzo wyraźnie (bowiem znów wielkimi literami) wskazane, że:

UŻYTKOWNIK PRZYJMUJE DO WIADOMOŚCI, ŻE UBER NIE ŚWIADCZY USŁUG TRANSPORTOWYCH ANI USŁUG LOGISTYCZNYCH ANI TEŻ NIE JEST PRZEWOŹNIKIEM, A WSZYSTKIE USŁUGI TRANSPORTOWE LUB LOGISTYCZNE SĄ ŚWIADCZONE PRZEZ NIEZALEŻNYCH WYKONAWCÓW ZEWNĘTRZNYCH, KTÓRZY NIE SĄ ZATRUDNIENI PRZEZ UBER ANI ŻADNĄ Z JEJ JEDNOSTEK STOWARZYSZONYCH.

Z powyższego wynika, że UBER jedynie udostępnia platformę technologiczną tj. aplikację mobilną i stronę internetową, za pomocą których otrzymujemy usługę transportową i usługę logistyczną, które z kolei są świadczone przez usługodawców zewnętrznych, a nie przez UBERa.

W praktyce wygląda to tak, że przez aplikację UBER zamawiamy przejazd u niezależnego od UBERa kierowcy (usługa transportowa) który wykonuje przejazd z wykorzystaniem niezależnego od Ubera serwisu GoogleMaps (usługa logistyczna).

UBER jest zatem swego rodzaju pośrednikiem między pasażerami a kierowcami. Pasażer (pod pewnymi warunkami narzuconymi przez UBERa) otrzymuje przejazd, kierowca (pod pewnymi warunkami narzuconymi przez UBERa) otrzymuje klienta za przewóz którego otrzyma wynagrodzenie.

Co więcej UBER zastrzega (ponownie wielkimi literami), iż NIE GWARANTUJE JAKOŚCI, ODPOWIEDNIOŚCI, BEZPIECZEŃSTWA ANI UMIEJĘTNOŚCI USŁUGODAWCÓW ZEWNĘTRZNYCH. UŻYTKOWNIK ZGADZA SIĘ, ŻE PONOSI CAŁE RYZYKO WYNIKAJĄCE Z KORZYSTANIA PRZEZ NIEGO Z USŁUG ORAZ WSZELKICH USŁUG LUB TOWARÓW ZAMÓWIONYCH W ZWIĄZKU Z NIMI, W MAKSYMALNYM ZAKRESIE DOPUSZCZONYM NA MOCY PRZEPISÓW OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA.

Dlatego też roszczenia w powyższym zakresie możemy kierować wyłącznie do świadczącego nam przejazd kierowcy, a nie do UBERa. 

Omówione relacje zostały przedstawione na poniższym schemacie (kliknij, aby powiększyć).

W przypadku pytań lub wątpliwości zapraszam do kontaktu.

Adwokat Krzysztof Gawęcki

tel. 503 766 917 

Przedstawienie zarzutów w postępowaniu karnym – co to oznacza i jakie pociąga za sobą konsekwencje?

Uregulowana w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (tekst jednolity Dz. U. z 2017 r., poz. 1904) instytucja przedstawienia zarzutów ma niebagatelne znaczenie nie tylko dla losów prowadzonego postępowania przygotowawczego, ale przede wszystkim dla dalszych losów osoby, której to postępowanie dotyczy.

Słowem wyjaśnienia należy wskazać, iż w obecnym stanie prawnym można wyróżnić dwie formy przedstawienia zarzutów: zwykłe oraz uproszczone. Pierwsze z nich dotyczy sytuacji, kiedy to wydawany jest dokument nazywany postanowieniem o przedstawieniu zarzutów. Postanowienie to jest ogłaszane osobie, której stawiane są zarzuty, a następnie przystępuje się do przesłuchania tejże osoby na okoliczności dotyczące zarzucanego czynu zabronionego (potocznie zwanego przestępstwem). Uproszczone przedstawienie zarzutów polega zaś na powiadomieniu osoby podejrzanej o treści zarzutu wpisanego do protokołu przesłuchania i następnie przystąpieniu do samego przesłuchania w zakresie stawianego zarzutu. Taka uproszczona forma – czyli bez wydawania formalnego postanowienia – jest stosowana w tzw. wypadkach niecierpiących zwłoki, czyli kiedy istnieje obawa zatarcia śladów lub dowodów danego przestępstwa oraz w przypadku kiedy to postępowanie przygotowawcze prowadzone jest w formie dochodzenia.

Przedstawienie zarzutów danej osobie powoduje, że prowadzone dochodzenie lub śledztwo przechodzi w kolejną fazę tego postępowania tzw. in personam (czyli właśnie przeciwko określonej osobie), a zakończony zostaje etap tzw. postępowania in rem (czyli w danej sprawie). Co jednak ważne, osobie wobec której skierowano konkretne zarzuty, przysługują od tego momentu prawa strony, w tym wszelkie uprawnienia służące obronie jej interesów w toczącym się postępowaniu wraz z prawem do korzystania z pomocy obrońcy. Od tego momentu – czyli od wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów bądź od postawienia zarzutu w związku z rozpoczęciem przesłuchania bez wydania takiego postanowienia – osoba taka staje się podejrzanym. Podejrzanego, mimo zarzuconego mu czynu – i wymaga to stanowczego podkreślenia – należy uznawać za niewinnego dopóki jego wina nie zostanie udowodniona i następnie stwierdzona prawomocnym wyrokiem wydanym przez właściwy sąd.

Od podejrzanego trzeba odróżnić osobę podejrzaną. Pojęcia te są niestety często mylnie ze sobą utożsamiane. Mianowicie osoba podejrzana to osoba, którą podejrzewa się o popełnienie przestępstwa, ale której nie przedstawiono dotychczas zarzutu popełnienia konkretnego czynu zabronionego. Wobec powyższych rozważań istotne jest, że osoba podejrzana nie jest stroną postępowania przygotowawczego,w związku z czym nie przysługują jej takie uprawnienia, jakie posiada podejrzany. Niemniej jednak osoba podejrzana dysponuje uprawnieniami, które wynikają ze skierowanej wobec niej czynności procesowej, czyli przykładowo prawo do uzyskania informacji o przyczynach zatrzymania czy prawo do umożliwienia jej nawiązania kontaktu z adwokatem.

Jak już wspomniano, podejrzany w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego (tj. śledztwa lub dochodzenia) dysponuje szeregiem uprawnień, którymi m. in. są:

  • prawo do informacji o treści stawianych zarzutów oraz sporządzenia ich pisemnego uzasadnienia, w tym ich zmianach i uzupełnieniach, jeżeli takowe mają miejsce w toku dalszych czynności;
  • prawo do składania wyjaśnień (w określonych przypadkach również na piśmie), odmowy składania wyjaśnień i odmowy odpowiedzi na pytania (wszystkie bądź poszczególne) bez podania powodów;
  • prawo do uzyskania dostępu do akt sprawy oraz tworzenia ich odpisów i fotokopii – za wcześniejszą zgodą wyrażoną przez prokuratora;
  • prawo do skorzystania z bezpłatnej pomocy tłumacza oraz uzyskania przetłumaczonych odpisów wydanych w sprawie orzeczeń, jeżeli podejrzany nie włada językiem polskim lub jest osobą głuchą lub niemą, a porozumienie za pomocą pisma jest niewystarczające;
  • prawo do udziału w czynnościach śledztwa lub dochodzenia, jeżeli czynności takich nie będzie można w przyszłości przeprowadzić na rozprawie;
  • prawo do składania wniosków dowodowych dotyczących dokonania czynności w toku śledztwa np. przesłuchania określonych osób lub zbadania danych okoliczności;
  • prawo do złożenia wniosku o końcowe zaznajomienie się z materiałami postępowania przygotowawczego przed jego zakończeniem oraz do złożenia w terminie trzech dni od daty zapoznania wniosków dowodowych lub wniosków o uzupełnienie o dane dokumenty akt prowadzonego śledztwa lub dochodzenia;
  • prawo do korzystania z pomocy obrońcy w toku wszystkich czynności śledztwa i dochodzenia (w tym także tych wymienionych powyżej), poczynając od uprawnienia do przesłuchania podejrzanego z udziałem obrońcy po prawo do końcowego zaznajomienia się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym; w niektórych przypadkach korzystanie z pomocy obrońcy jest obligatoryjne, jednakże jest to materia, której poświęcony zostanie odrębny wpis na blogu.

Podsumowując należy stwierdzić, iż czynność przedstawienia zarzutów kształtuje prowadzone postępowanie przygotowawcze, a sam stawiany podejrzanemu zarzut wyznacza jego ramy. Podejrzany korzystając z szeregu posiadanych uprawnień ma możliwość prowadzenia swojej obrony w sposób aktywny (m.in. złożenia wyjaśnień oraz składania wniosków dowodowych celem jednoznacznego dowiedzenia swojej niewinności) lub pasywny (m.in. odmowy złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na pytania oraz pozostawieniu czynności dowodowych organowi prowadzącemu postępowanie, który musi wykazać jego winę). Podejrzany – mając na uwadze zarzucany czyn oraz osobisty stosunek do niego w kontekście danego wydarzenia z przeszłości – ma również możliwość dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej i uzgodnienia określonej kary bądź środka karnego przy zastosowaniu instytucji zamieszczonych w Kodeksie postępowania karnego, które to pozwolę sobie przytoczyć w kolejnych wpisach. Niemniej podjęcie odpowiednich – i co najważniejsze – świadomych działań każdorazowo zależy od okoliczności konkretnej sprawy, a w ich doborze niewątpliwie może pomóc wcześniejsza konsultacja i rozmowa z adwokatem.

Jeżeli zatem potrzebujesz pomocy prawnej lub pragniesz rozwiać swoje wątpliwości, serdecznie zapraszam do kontaktu.

Adwokat Przemysław Jarząbek

697-027-606

Działalność nierejestrowana – jakie są wymagania, kto może ją prowadzić, jakie są korzyści?

Ustawa z dnia 6 marca 2018r. „Prawo przedsiębiorców” od dnia 30 kwietnia 2018r. stwarza możliwość prowadzenia tzw. „działalności nierejestrowanej”. Dzięki nowym przepisom, umożliwione jest osiąganie dochodów z działalności, która uznawana była wcześniej za działalność gospodarczą i wiązała się z wieloma obowiązkami względem Urzędu Skarbowego lub Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W zamyśle ustawodawcy stanowić to ma możliwość do legalnego dorabiania sobie przez osoby świadczące usługi nieregularnie np. w postaci korepetycji, drobnych prac budowlanych, pomocy ogrodniczej  etc.

Wymagania.

Wykonywać działalność w ramach działalności nierejestrowanej może osoba fizyczna:

  1. której, przychody z działalności nie przekroczą w żadnym miesiącu 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia – w 2018 jest to 1050 zł.
  2. która, nie prowadziła wcześniej działalności albo prowadziła ją, ale przed 30 kwietnia 2017 roku została wykreślona z ewidencji przedsiębiorców i od tego momentu nie rejestrowana ponownie.

Korzyści.

Osoba prowadząca tzw. działalność nierejestrowaną:

  1. nie musi zgłaszać działalności w ewidencji przedsiębiorców (CEIDG), urzędzie skarbowym i GUS (brak numeru NIP lub REGON).
  2. nie musi płacić z tego tytułu składek na ubezpieczenia w ZUS i składać deklaracji ZUS

3. nie musi płacić comiesięcznych (albo kwartalnych) zaliczek na podatek

  1. nie musi prowadzić skomplikowanej księgowości (tylko uproszczoną ewidencję sprzedaży)
  2. Przychody osiągane z działalności nierejestrowej są przychodami z tzw. innych źródeł. W związku z przychodami. Powstaje jedynie obowiązek rozliczenia przychodów w zeznaniu rocznym PIT-36.

Prowadząc działalność nierejestrową, powinno się prowadzić uproszczoną ewidencję sprzedaży (na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o VAT).Przepisy nie regulują, jakie dokładnie elementy powinna zawierać uproszczona ewidencja lub rejestr sprzedaży. Zazwyczaj zawiera on takie informacje, jak:

  • liczba porządkowa
  • data sprzedaży
  • wartość sprzedaży
  • wartość sprzedaży narastająco

Warto zauważyć, że działalność nierejestrowana nie tylko stwarza szansę dla osób fizycznych, aby wyjść z tzw. szarej strefy i osiągane dochody za drobne okazjonalne prace zalegalizować, lecz również może stanowić sposób na optymalizację zatrudnienia przez przedsiębiorców. W konsekwencji warto rozważyć, czy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej części prac nie warto przekazać do wykonania osobom prowadzącym tzw. działalność nierejestrowaną, aby w to miejsce nie ponosić sporych kosztów związanych z zatrudnieniem lub zawarciem umowy zlecenia. W szczególności może się to okazać przydatne w sprawach niezwiązanych bezpośrednio z przedmiotem działalności gospodarczej przedsiębiorcy, ale niezbędnych do prowadzenia firmy takich jak np. sprzątanie, porządkowanie, dozorowanie, utrzymywanie zieleni. Istotne jest jednak, aby pomoc osoby wykonującej tzw. działalność nierejestrowaną nie wyczerpywała znamion stosunku pracy. Dla pełnego skorzystania z dobrodziejstw tzw. działalności nierejestrowanej jako niezbędna jawi się profesjonalna pomoc adwokata.

Osoby poszukujące pomocy prawnej zapraszam do kontaktu.

Adwokat Szymon Solarski

601-408-511

Ekspercki komentarz.

Z przyjemnością informujemy, iż jeden z naszych adwokatów został poproszony przez zespół redakcyjny Lex.pl o ekspercki komentarz do projektowanej nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zapraszamy do zapoznania się z uwagami. Cały artykuł dostępny pod linkiem (dostęp 25.04.2018):

http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/wprowadzenie-opieki-naprzemiennej-budzi-kontrowersje

 

 

Kara więzienia za utrudnianie odbywania kontaktów ?

W dniu 27 marca 2018r. został w parlamencie złożony senacki projekt ustawy nowelizującej Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Projektowane zmiany, jeśli zostaną uchwalone, można uznać za rewolucjonizujące dotychczasowy sposób regulowania sprawowania władzy rodzicielskiej nad dziećmi. Nowelizacja dotknie zarówno sprawy rozwodowe jak również sprawy dot. uregulowania sprawowania władzy rodzicielskiej.

Zgodnie z dotychczasową regulacją Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice dziecka mają możliwość zawarcia porozumienia w przedmiocie sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, a w przypadku braku takiego porozumienia rozstrzyga o tym problemie sąd. Rozstrzygnięcie sądu w pierwszej kolejności ma uwzględniać postulat, aby władza rodzicielska przysługiwała oboju rodzicom. W sytuacji jednak, gdy pozostawienie władzy rodzicielskiej przy obojgu rodzicach byłoby sprzeczne z dobrem dziecka, wówczas sąd winien powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego z rodziców do prawa do decydowania o istotnych sprawach małoletniego.

Projektowana nowelizacja przewiduje wprowadzenie jako zasady wyłącznie pozostawienie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem obojgu rodzicom z określeniem zasad tzw. opieki naprzemiennej. Nowelizacja przewiduje tylko jedno odstępstwo od tej zasady, a to przypadek, gdy jedno z rodziców mieszka zagranicą. Ponadto, na rodziców zostanie nałożony obowiązek wzajemnego informowania się o sprawach dziecka, a także przekazywania odpowiednich dokumentów dziecka, np. paszportu.

Na opisanej zmianie nowelizacja nie poprzestaje. Projektodawcy, poszukując rozwiązania istniejącego w praktyce sądowej problemu utrudniania sprawowania władzy rodzicielskiej, a także co jest z tym immanentnie związanie odbywaniem kontaktów z dzieckiem, wprowadzają odpowiedzialność karną z takie postępowanie. W konsekwencji proponuje się, aby utrudnianie lub uniemożliwienie wykonywania kontaktów lub sprawowania opieki nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny karane było karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. W przypadkach najdrastyczniejszych, a to w sytuacji, gdy wyniku takiego postępowania dziecko dozna uszczerbku na zdrowiu psychicznym, sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności od roku do lat trzech, natomiast, gdy konsekwencją takie postępowania, będzie targnie się na własne życie przez pokrzywdzonego, sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności od dwóch aż do 12 lat.

Wprowadzenie projektowanych zmian może w wielu przypadkach spowodować, iż niezbędna okaże się pomoc adwokata, aby chcąc chronić swoje dziecko nie narazić się na odpowiedzialność karną.

Projekt ustawy dostępny pod adresem (dostęp 16.04.2018):

https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/inicjatywy-ustawodawcze/inicjatywa,61.html

RODO – ryzyko czy szansa dla przedsiębiorcy ?

Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych tzw. RODO lub GDPR (General Data Protection Regulation) z perspektywy wielu przedsiębiorców jawi się jako następna formalność stawiania przez rządzących lub wręcz jako zagrożenie dla prowadzonej działalności, któremu należy przeciwdziałać. Zapewne dla innych przedsiębiorców problematyka RODO jest odległa, gdyż wychodzą z założenia, że pewnie to ich nie dotyczy lub „niech zajmą się za tych dużych”.

Niestety oba te zapatrywania są bardzo mylne i mogą prowadzić do nałożenia na nierozważnych przedsiębiorców dotkliwych sankcji, w tym kar nawet do 20 milionów euro lub do wysokości 4 % całkowitego rocznego obrotu. Do podjęcia działania jednak nie zostało wiele czasu, gdyż przepisy RODO zostaną stosowane już od dnia 25 maja 2018r.

Czym jest RODO?

Pod akronimem RODO kryje się Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. RODO w krajowym porządku prawnym zastąpi regulacje zawarte w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Na mocy czekających na wprowadzenie przepisów zostaną na administratorów danych nałożone nowe obowiązki, a to np. uzyskania zgody klientów / kontrahentów na przetwarzanie ich danych osobowych, a samo zapytanie o zgodę musi być złożone w formie łatwej do zrozumienia i odróżnienia od pozostałych informacji. Oznacza to, iż wielu przedsiębiorców będzie musiało odpowiednio zmienić formularze zgód, którymi się posługują. Przedsiębiorca ma obowiązek na żądanie klienta poprawić, przenieść lub usunąć (prawo do bycia zapomnianym) jego dane, a klient ma prawo cofnąć wyrażoną zgodę lub wnieść sprzeciw w stosunku do przetwarzania jego danych osobowych.

W stosunku do kogo znajduje zastosowanie RODO?

Wbrew obiegowej opinii regulacje ochrony danych osobowych zawarte w  tzw. RODO znajdują zastosowanie do bardzo szerokiego grona podmiotów. Aby ustalić czy RODO znajduje zastosowanie do konkretnego przedsiębiorcy należy odpowiedzieć na pytanie czy przetwarza dane osobowe? Pod pojęciem danych osobowych na gruncie RODO kryją się informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej, w szczególności imię, nazwisko, numer identyfikacyjny, identyfikator internetowy, dane lokalizacji lub informacje określające jego wygląd fizyczny, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość. W związku z tym jako dane osobowe mogą być postrzegane nie tylko imię nazwisko i numer PESEL lub NIP, ale także adres mail lub zapis obrazu na monitoringu. Jako administratora danych na gruncie RODO kwalifikuje się osobę fizyczną lub prawną, organ publiczny, jednostkę lub inny podmiot, który przetwarza dane osobowe. Znając już powyższe kryteria można wskazać, iż z pewnością pod przepisy RODO podlegają nie tylko wielkie przedsiębiorstwa zarządzające bazami danych jak np. Facebook, ale także mniejsi przedsiębiorcy jak np. biura podróży, kwiaciarnie, które z okazji Walentynek wysyłają mailem do swoich klientów oferty na czerwone róże, kawiarnie i restauracje, które za pośrednictwem newsletterów informują klientów o nowym menu, w związku z tym, znajduje zastosowanie także względem jednoosobowych działalności gospodarczych.

RODO – ryzyko czy szansa dla przedsiębiorcy?

Odpowiadając na zadane pytanie warto w pierwszej szczególności poddać analizie dotychczasowe obowiązki przedsiębiorców z zakresu ochrony danych osobowych. Zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych gromadzone dane osobowe w systemie informatycznym, muszą być po pierwsze zabezpieczone zgodnie z wymaganiami technicznymi opisanymi w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 29 kwietnia 2004r.  w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych – poziom wysoki – m.in.  obowiązek rejestracji z loginu i hasła każdego odrębnego użytkownika (pracownik), który dokonuje czynności w bazie danych.  Hasło ma się składać z 8 znaków dużych, małych liter, cyfr i znaków specjalnych. System ma być zabezpieczony przed wirusami i utratą danych na skutek awarii zasilania. Połączenia z Internetem muszą być szyfrowane, a sama baza danych musi być zabezpieczona mechanizmami logicznej ochrony. Należy mieć na uwadze, obowiązki wynikające z samej ustawy o ochronie danych osobowych tj. m.in. obowiązki w zakresie zarejestrowania bazy danych osobowych w GIODO (Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych) wraz z dokumentowaniem każdej dokonywanej czynności przetwarzania danych osobowych w zbiorze danych.

RODO nie przewiduje kazuistycznie określonych metod ochrony danych osobowych, tak jak dotychczasowa ustawa.  Nowa regulacja nakładać będzie na administratora danych jedynie obowiązek samodzielnego zaprojektowania systemu ochrony danych osobowych. System ochrony danych osobowych względem każdego z osobna przedsiębiorców będzie się różnić w zależności od skali i celu przetwarzania danych osobowych oraz możliwości technicznych i finansowych danego przedsiębiorcy.

Co istotne, RODO wprowadza zasadę „rozliczalności” przedsiębiorcy z wprowadzonych metod ochrony danych osobowych. Oznacza, to iż na żądanie organu kontrolnego tj. Urzędu Ochrony Danych Osobowych przedsiębiorca będzie musiał wykazać, iż podjął niezbędne kroki w celu ochrony danych osobowych. Wśród tych niezbędnych kroków wskazać można opracowanie wewnętrznych dokumentów tj. kodeksu postępowania z danymi osobowymi lub oceny skutków dla ochrony danych osobowych, a także opinii prawnej kancelarii adwokackiej, gdzie zawarte będą wprowadzone przez przedsiębiorcę mechanizmy ochrony danych osobowych. W opracowaniu takich dokumentów lub mechanizmów z pewnością pomocna będzie fachowa obsługa adwokata, która zagwarantuje, iż przepisy RODO stworzą szansę do opracowania systemu ochrony danych osobowych w sposób prostszy, bardziej przejrzysty, a w konsekwencji także bardziej ekonomiczny do wprowadzenia niż przewidziany przez obecne przepisy.

Podsumowując, mając fachową pomoc prawną, nie taki diabeł straszny jak go malują.